Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

[Projek E-publishing #6] Miodzie, jestem domem! - czyli o rzeczach prostych jak drut.



Kiedy byłam mała, tata znajdował bardzo dobry sposób, żeby móc w spokoju majsterkować i nie musieć zbytnio martwić się, że jego pociecha biega gdzieś bez opieki – zabierał mnie ze sobą do warsztatu, a tam czekała moja ulubiona deska i sterta gwoździ, a także dopasowany do moich możliwości młotek. Wyobraźcie sobie pięcioletnie dziecko, które godzinami, wciąż z tą samą werwą i zawzięciem wbija gwoździe w deskę i nawet nie piśnie, kiedy przypadkiem zamiast w gwóźdź trafi we własnego kciuka.

I można powiedzieć, że zostało mi to do dziś.



piątek, 13 grudnia 2013

[Projekt E-publishing #4] Małe wielkie radości


Są takie rzeczy w życiu człowieka, które sprawiają, że niezależnie od okoliczności – życie jest na swój sposób piękne. Wiele rzeczy może pójść nie tak, człowiek może być zabiegany tak bardzo, że nie wie w co ręce włożyć; przyjaciele chcą naszej pomocy, rodzina ciągle zawraca nam głowę, pogoda za oknem jest nie taka jak byśmy chcieli, bo ani śniegu nie widać, ani mrozu, za to jest szaro-buro i ponuro, a do tego deszcz oraz jesienna depresja. Nic, tylko siąść i płakać. Święta zapasem, lista zakupów nie zrobiona, pomysłu na większość prezentów brak, po pracy czeka na nas stos w pralni i nic, dosłownie nic nie wskazuje na to, żeby mogło być lepiej. No, chyba że ktoś może sobie pozwolić na urlop lub ferie zimowe.

Są jednak w życiu takie rzeczy, które sprawiają, że człowiek cieszy się jak małe dziecko i uśmiech nie schodzi mu z twarzy na samą myśl. Dodają otuchy niczym światełko w tunelu, pozwalają oderwać się od rzeczywistości, odetchnąć. Odpocząć. I wrócić do zmagań z rzeczywistością. Każdy w życiu ma swoje małe, wielkie radości, a oto kilka moich.