"I have always imagined that Paradise will be a kind of library." - Jorge Luis Borges
środa, 5 lutego 2014
Photo Book Challenge | Dzień #5
Dzień piąty: Stos książek
No, właściwie to taki dość mały ten stos, ale jednak: książki z Fabryki Słów <3 Te wciąż czekają na przeczytanie...
wtorek, 4 lutego 2014
Photo Book Challenge | Dzień #4
Dzień czwarty: Oprawa twarda czy miękka?
Zasadniczo nie ma to dla mnie znaczenia, jednak kiedy dostaję książkę, która ma 800 stron w miękkiej oprawie, zaczynam się zastanawiać czy, i jak długo, wytrzyma grzbiet. Dlatego kiedy mogę, wybieram twardą oprawę.
poniedziałek, 3 lutego 2014
niedziela, 2 lutego 2014
sobota, 1 lutego 2014
Photo Book Challenge | Dzień #1
Photo Book Challenge to wyzwanie, na które natknęłam się na pewnym blogu i pomyślałam, że też spróbuję wziąć w nim udział. No bo - czemu nie?
Wyzwanie polega na robieniu zdjęć, które codziennie zamieszczamy na blogu, a ich tematyka może być bardzo różnorodna, byle była związana z książkami.
Więc... TADA!
Dzień pierwszy: przedstaw się.
Mam na imię Ania i jestem straszliwym molem książkowym. Studiuję polonistykę ze specjalnością edytorską i mam fisia na punkcie typografii. W przerwie miedzy nauką, a czytaniem zajmuję się głównie nagrywaniem recenzji, uczeniem innych angielskiego, graniem na gitarze, robieniem na drutach i rozwijaniem swoich licznych obsesji. A ponieważ zwykle robię zdjęcia, zamiast do nich pozować, bardzo trudno znaleźć takie, na którym byłaby jakaś bardziej aktualna wersja mnie...
Wyzwanie polega na robieniu zdjęć, które codziennie zamieszczamy na blogu, a ich tematyka może być bardzo różnorodna, byle była związana z książkami.
Więc... TADA!
Dzień pierwszy: przedstaw się.
Mam na imię Ania i jestem straszliwym molem książkowym. Studiuję polonistykę ze specjalnością edytorską i mam fisia na punkcie typografii. W przerwie miedzy nauką, a czytaniem zajmuję się głównie nagrywaniem recenzji, uczeniem innych angielskiego, graniem na gitarze, robieniem na drutach i rozwijaniem swoich licznych obsesji. A ponieważ zwykle robię zdjęcia, zamiast do nich pozować, bardzo trudno znaleźć takie, na którym byłaby jakaś bardziej aktualna wersja mnie...
piątek, 24 stycznia 2014
[Projek E-publishing #6] Miodzie, jestem domem! - czyli o rzeczach prostych jak drut.
Kiedy
byłam mała, tata znajdował bardzo dobry sposób, żeby móc w spokoju majsterkować
i nie musieć zbytnio martwić się, że jego pociecha biega gdzieś bez opieki –
zabierał mnie ze sobą do warsztatu, a tam czekała moja ulubiona deska i sterta
gwoździ, a także dopasowany do moich możliwości młotek. Wyobraźcie sobie
pięcioletnie dziecko, które godzinami, wciąż z tą samą werwą i zawzięciem wbija
gwoździe w deskę i nawet nie piśnie, kiedy przypadkiem zamiast w gwóźdź trafi
we własnego kciuka.
I
można powiedzieć, że zostało mi to do dziś.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
